niedziela, 26 kwietnia 2015
piątek, 29 listopada 2013
Rozdział 2
Po małym posiłku wszyscy poszli do Studia On Beat.
Studio
Przyszedł Antonio wraz z wszystkimi nauczycielami.
- Muszę wam coś powiedzieć, kochani. - powiedział poważnym głosem Antonio.
- ... Mamy dwóch nowych uczniów!!!- Pablo krzyknął z wyraźnym uśmiechem na twarzy.
Wszyscy byli ciekawi kim oni są .. Nagle weszła dziewczyna, po chwili za nią pojawił się wysoki chłopak.
- No .. to może Wam przedstawię "nowych"- zaśmiał się lekko Pablo.
- To jest Carmon oraz Martin. Carmon pochodzi z Anglii a Martin jest z Paryża. Myślę że naprawdę się polubicie :)
Po zajęciach Violetta zaprosiła Francescę, Camilę oraz nową Carmon do swojego domu.
W drodze do domu Violetty
- Powiedz Carmon co cię sprowadziło do naszego Studia? - zapytała Francesca
- Moja rodzina często się przeprowadzała, ale nie na aż tak długą skalę. To pierwszy raz kiedy wyjechałam za granicę Anglii, zawsze było dzielnicę dalej, inne miasto. Nigdy nie myślałam że wyląduję aż w Argentynie ;)
- Aha .. to gdzie mieszkasz, powiedz. - Zapytała Violetta
- No .. zwykle idę do Studia tą drogą co my teraz ale może będziemy przechodzić obok mnie, to wam pokażę. Może widziałyścię taki wielki nowoczesny dom?- rzekła Carmon
- No, tu jest dość dużo nowoczesnych domów a więc .. - zaśmiała się Camila
Gdy już dochodziły do bramy domu Violi, Carmon niewiedziała że to tutaj...
- O patrzcie, tam jest mój dach! - krzyknęła Carmon
- Eeee .. wiesz to będę chyba miała ciebie baaaardzo blisko. Patrz! Ja mieszkam właśnie tu! - wesoło powiedziała Violetta
Zaśmiały się wszystkie bardzo szczerze :D
Dom Violetty
- Carmon! Chodź tu! - krzyknęła Violetta, ponieważ Carmon się zagapiła i poszła w zupełnie inną stronę, niż znajduje się pokój Violetty.
-O! To tutaj!? WOW tu jest tak ładnie, nowocześnie! Chciała bym tu mieszkać - odrzekła Carmon
- No mieszkać to nie będziesz, ale będziesz mogła przychodzić kiedy zechcesz :)
Tymczasem u chłopaków ..
- No. Martin, to co cię tu sprowadza? - zapytał Leon
- No .. ja przyleciałem się tutaj uczyć, miałem małą przeprowadzę bo mama tu niedaleko dostało pracę. - odpowiedział Martin z lekko francuskim akcentem
- Aha ..
No i co? Nie było Leonetty nie było Gesmeraldy (czy jakoś tak xD) Ale nie martwcie się! Już w 3 rozdziale będzie ich duuużoooo .. :*
Następny rozdział już w Niedzielę <3
Studio
Przyszedł Antonio wraz z wszystkimi nauczycielami.
- Muszę wam coś powiedzieć, kochani. - powiedział poważnym głosem Antonio.
- ... Mamy dwóch nowych uczniów!!!- Pablo krzyknął z wyraźnym uśmiechem na twarzy.
Wszyscy byli ciekawi kim oni są .. Nagle weszła dziewczyna, po chwili za nią pojawił się wysoki chłopak.
- No .. to może Wam przedstawię "nowych"- zaśmiał się lekko Pablo.
- To jest Carmon oraz Martin. Carmon pochodzi z Anglii a Martin jest z Paryża. Myślę że naprawdę się polubicie :)
Po zajęciach Violetta zaprosiła Francescę, Camilę oraz nową Carmon do swojego domu.
W drodze do domu Violetty
- Powiedz Carmon co cię sprowadziło do naszego Studia? - zapytała Francesca
- Moja rodzina często się przeprowadzała, ale nie na aż tak długą skalę. To pierwszy raz kiedy wyjechałam za granicę Anglii, zawsze było dzielnicę dalej, inne miasto. Nigdy nie myślałam że wyląduję aż w Argentynie ;)
- Aha .. to gdzie mieszkasz, powiedz. - Zapytała Violetta
- No .. zwykle idę do Studia tą drogą co my teraz ale może będziemy przechodzić obok mnie, to wam pokażę. Może widziałyścię taki wielki nowoczesny dom?- rzekła Carmon
- No, tu jest dość dużo nowoczesnych domów a więc .. - zaśmiała się Camila
Gdy już dochodziły do bramy domu Violi, Carmon niewiedziała że to tutaj...
- O patrzcie, tam jest mój dach! - krzyknęła Carmon
- Eeee .. wiesz to będę chyba miała ciebie baaaardzo blisko. Patrz! Ja mieszkam właśnie tu! - wesoło powiedziała Violetta
Zaśmiały się wszystkie bardzo szczerze :D
Dom Violetty
- Carmon! Chodź tu! - krzyknęła Violetta, ponieważ Carmon się zagapiła i poszła w zupełnie inną stronę, niż znajduje się pokój Violetty.
-O! To tutaj!? WOW tu jest tak ładnie, nowocześnie! Chciała bym tu mieszkać - odrzekła Carmon
- No mieszkać to nie będziesz, ale będziesz mogła przychodzić kiedy zechcesz :)
Tymczasem u chłopaków ..
- No. Martin, to co cię tu sprowadza? - zapytał Leon
- No .. ja przyleciałem się tutaj uczyć, miałem małą przeprowadzę bo mama tu niedaleko dostało pracę. - odpowiedział Martin z lekko francuskim akcentem
- Aha ..
No i co? Nie było Leonetty nie było Gesmeraldy (czy jakoś tak xD) Ale nie martwcie się! Już w 3 rozdziale będzie ich duuużoooo .. :*
Następny rozdział już w Niedzielę <3
niedziela, 24 listopada 2013
Rozdział 1
Wakacje się już skończyły, pora wrócić do Studia On Beat.
Dom Violetty.
Ktoś puka do drzwi. Violetta je otwiera.
- Esmeralda ... cześć - mówi Viola
- Witaj Violetto. Ja przyszłam porozmawiać z twoim tatą. Mogę wejść? - Zapytała Esme
- Tak! Jasne. Jest w swoim gabinecie - odpowiedziała Violetta
Gabinet Germana
PUK! PUK!
- Tak? Proszę! - powiedział German
Esme delikatnie otworzyła drzwi. Na twarzy Germana pojawiło się zdziwienie i jednocześnie radość.
- Witaj German - powiedziała cicho Esmeralda
- Dzień dobry .. - odpowiedział z zamyśleniem German
- Ja przyszłam .. Cię jeszcze raz przeprosić .. - powiedziała Esmeralda
- Powiedziałem Ci już chyba że przeprosiny przyjąłem, ale nie chcę mieć już nic z tobą wspólnego - powiedział poważnie German gryząc lekko ołówek
- Ale. Czy mogli byśmy zacząć wszystko od nowa? Ja naprawdę coś do ciebię czuje. To .. miłość German. To miłość .. Na pewno ty tego do mnie nie czujesz po tym co przed chwilą powiedziałeś ale ja chciałam .. - nie dokończyła bo German jej przerwał
- Dobra, dobra. Esmeralda ja mógłbym i dać jeszcze jedną szansę ale nie wiem czy się opłaca. Nie wiem czy to dobrze wykorzystasz nie wiem czy mnie znów nie oszukasz .. - powiedział z czułośćią
Studio On Beat
- Fran! - zawołała Violetta z radością
- Viola! - krzyknęła ściskając Violettę
- Co u ciebie? Zmieniłaś fryzurę! - powiedziała Violetta.
- Tak! Fajna, nie? A co u ciebie? Ooo ... właśnie co z Leonem?
- Niewiem przez całe wakacje zadzwonił tylko raz .. spytał jak się czuję. A myślałam że zaprośi mnie na randkę czy coś... - powiedziała zmartwiona
- Ooo. Moja biedna ... O! Patrz o wilku mowa .. To ja was zostawię samych
- Leon! Hej. Co u ciebie? - zapytała nieśmiało Violetta
- Eee.. Dobrze, ajak u ciebie. A i właśnie. Przepraszam ze tylko raz zadzwoniłem ale póżniej wyjechałem do Nowego Yorku .. Sprawy się trochę pokomplikowały - odpowiedział Leon
- Dobrze, wybaczam Ci .. - może pójdziemy się czegoś napić? - zapytała
- Jasne! To chyba ja powinienem cię o to spytać, nie? - zapytał wesoło Leon
- No wiem ... - powiedziała Violetta
Gabinet Germana
- Naprawdę?! - krzyknęła Esmeralda
- Tak. Dam ci tą szansę. Bo ja też coś do ciebie poczułem.
No i co, jak myślicie Leon będzie z Violettą? A może German z Emeraldą?
Następny odcinek już w środę!
Dom Violetty.
Ktoś puka do drzwi. Violetta je otwiera.
- Esmeralda ... cześć - mówi Viola
- Witaj Violetto. Ja przyszłam porozmawiać z twoim tatą. Mogę wejść? - Zapytała Esme
- Tak! Jasne. Jest w swoim gabinecie - odpowiedziała Violetta
Gabinet Germana
PUK! PUK!
- Tak? Proszę! - powiedział German
Esme delikatnie otworzyła drzwi. Na twarzy Germana pojawiło się zdziwienie i jednocześnie radość.
- Witaj German - powiedziała cicho Esmeralda
- Dzień dobry .. - odpowiedział z zamyśleniem German
- Ja przyszłam .. Cię jeszcze raz przeprosić .. - powiedziała Esmeralda
- Powiedziałem Ci już chyba że przeprosiny przyjąłem, ale nie chcę mieć już nic z tobą wspólnego - powiedział poważnie German gryząc lekko ołówek
- Ale. Czy mogli byśmy zacząć wszystko od nowa? Ja naprawdę coś do ciebię czuje. To .. miłość German. To miłość .. Na pewno ty tego do mnie nie czujesz po tym co przed chwilą powiedziałeś ale ja chciałam .. - nie dokończyła bo German jej przerwał
- Dobra, dobra. Esmeralda ja mógłbym i dać jeszcze jedną szansę ale nie wiem czy się opłaca. Nie wiem czy to dobrze wykorzystasz nie wiem czy mnie znów nie oszukasz .. - powiedział z czułośćią
Studio On Beat
- Fran! - zawołała Violetta z radością
- Viola! - krzyknęła ściskając Violettę
- Co u ciebie? Zmieniłaś fryzurę! - powiedziała Violetta.
- Tak! Fajna, nie? A co u ciebie? Ooo ... właśnie co z Leonem?
- Niewiem przez całe wakacje zadzwonił tylko raz .. spytał jak się czuję. A myślałam że zaprośi mnie na randkę czy coś... - powiedziała zmartwiona
- Ooo. Moja biedna ... O! Patrz o wilku mowa .. To ja was zostawię samych
- Leon! Hej. Co u ciebie? - zapytała nieśmiało Violetta
- Eee.. Dobrze, ajak u ciebie. A i właśnie. Przepraszam ze tylko raz zadzwoniłem ale póżniej wyjechałem do Nowego Yorku .. Sprawy się trochę pokomplikowały - odpowiedział Leon
- Dobrze, wybaczam Ci .. - może pójdziemy się czegoś napić? - zapytała
- Jasne! To chyba ja powinienem cię o to spytać, nie? - zapytał wesoło Leon
- No wiem ... - powiedziała Violetta
Gabinet Germana
- Naprawdę?! - krzyknęła Esmeralda
- Tak. Dam ci tą szansę. Bo ja też coś do ciebie poczułem.
No i co, jak myślicie Leon będzie z Violettą? A może German z Emeraldą?
Następny odcinek już w środę!
sobota, 23 listopada 2013
Opowiadania
Dobra. Jednak bede pisac opowiadania o 3 sezonie Violetty ;3 Mysle ze co najmniej 1 rodzial na tydzien wystarczy, postaram sie aby byly dosc dlugie i ciekawe. PS Sorki za ortografie ale na telefonje nie moge robic polskich znakow.
Hejaszko!
Hej! Jestem Julka i będę się podpisywać Lodlovica ヅTo jet moja strona na Facebooku: https://www.facebook.com/pages/Violetta-Polonia-Bo-my-kochamy-Violette/761185893908033?ref=hl Bardzo lubię Violettę mam z nią ponad 20 artykółów między innymi: długopisy, ołówki, 2 kalędarze itp.
No to do następnego postu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



